Book: To jedno



Zuzanna Ginczanka

To jedno

Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Nowoczesna Polska.

Dnie bumerangiem ciśnięte wrócą grotami przypomnień:

mizdrzyły się dziewki przepyszne,

wełniane owce szły z gór —

co ciebie gnało przez wszystko — rozważ,

wyrachuj przytomnie,

co ciebie gnało przez pieśń,

las śpiewny,

śpiew drzewny,

bór.

O, akwarele poranków, tłuste oleje południ,

senne pastele wieczorów i nocy głębokich węgle!

Ostrą źródlaną rozkosz czerpały wiadra ze studni —

to ciebie gnało,

to,

przez furkot, chorągwie i wstęgi.

To ciebie gna dziś przez czułość:

płyną ładowne okręty,

pełne gromnicznych madonn o skórze z dotyku i wosku,

pannom pełnym słodyczy, tkliwym i uśmiechniętym,

pachną twarze z pierwiosnków i rude nasturcje włosów.

To ciebie gna przez patos:

stygną cokoły zwycięstw.

Dłoń ci wybucha w pion. Sztandar wybucha nad dłoń.

Pioruny biją w rdzeń jabłek. Z grzmotem przelewa się życie.

I zachwyt odurza jak zapach. Czeremcha dudni o skroń.

W niemej arktycznej przeszłości z mapami wspomnień się włóczysz —

O, wiadra nienasycone,

cynowe wiadra bez dna.

Ostrą, źródlaną rozkosz czerpiesz ze wszystkich kluczy.

Rozważam, rachuję i wiem:

— to jedno,

to ciebie gna.





home | To jedno | settings

Текст книги загружен, загружаются изображения



Оцените эту книгу