home   |   -   |   A-Z   |  


Warszawa

Masz racje, prawda jest funkcja czasu. Tyle ze nie dotyczy ona tylko ameryka'nskiej demokracji, greckich bog'ow i mazidel, kt'ore juz po kilku godzinach nadaja twoim oczom, a konkretniej sk'orze pod nimi, prawdziwego blasku. Dotyczy naszych wyobraze'n, oczekiwa'n, zludze'n. Babciu, jaka ty jeste's cyniczna reagowalam na jej slowa, gdy nie dawala wiary, ze mezczy'zni zakochuja sie w nas od pierwszego wejrzenia. Mamo, zobaczysz, on sie poprawi, tylko trzeba mu da'c troche czasu.

Tak na marginesie, wcale sie nie poprawil. Podobnie bylo z rozpierajaca serce duma, ze wok'ol ma sie samych przyjaci'ol. Nie ma sie. Niewielu tak naprawde zalezy na tym, zeby sie nam w zyciu udawala Niewielu cieszy sie z naszych sukces'ow. Wielu podskakuje do g'ory ze szcze'scia, gdy slyszy o naszych porazkach. Poczatkowo ten brak symetrii miedzy naszymi wyobrazeniami a brutalna rzeczywisto'scia boli, potem daje nieprawdopodobna sile. Jedni nazywaja to madro'scia zyciowa, inni m'owia o nas, ze mamy sk'ore nosorozca.


Im wiecej wiemy o tej dysproporcji, tym bardziej musimy uodporni'c sie na gloszone przez innych prawdy, ze w zyciu liczy sie tylko kasa, ze nie mozna zaufa'c nikomu poza wlasna matka, ze kazdy dobry uczynek bedzie ukarany.

Nie wiem dlaczego, ale z samob'ojstwem Thompsona skojarzyl mi sie eutanazja.

Samob'ojca to jej najzarliwszy wyznawca.


Sa ksiazki, w kt'orych czlowiek zakochuje sie natychmiast i na cale zycie. W ten spos'ob uwi'odl mnie kiedy's Milan Kundera i calkiem niedawno Joyce Carol Oates.

Ze swoja ksiazka 'Smiertelni nie'smiertelni. Prawdziwa opowie's'c o zyciu, milo'sci, cierpieniu, umieraniu i wyzwoleniu dolaczyl do nich ameryka'nski my'sliciel i psycholog transpersonalny Ken Wilber. Znasz?

Pamietasz werdykt Trybunalu Praw Czlowieka w Strasburgu, gdy zdecydowano, ze sparalizowana po szyje Diane Pretty ma umrze'c 'smiercia naturalna? W orzeczeniu Trybunalu pojawilo sie slowo precedens, a tak naprawde wszyscy wiedzieli, ze Pretty przestanie oddycha'c i bedzie po krzyku. Zdecydowani przeciwnicy eutanazji zaproponowali jej, zeby przestala je's'c i tak doprowadzi do tego, o co walczy. Sumienia beda czyste. W kazdym razie tych, kt'orzy dzi's m'owia o niebezpiecznej subiektywizacji zab'ojstwa, a nie widza najmniejszego problemu w prawnym usankcjonowaniu cierpienia, na kt'ore Pretty zostala skazana. Jednoglo'snie. Treya miala 38 lat, gdy poznala swego meza Kena Wilbera. W dwa tygodnie po 'slubie wykryto u niej nowotw'or piersi czwartego stopnia. O zycie walczyli prawie pie'c lat. Operacje, na'swietlania, nawroty, cukrzyca, chemia, na'swietlania i nawroty. Najdrozsze kliniki, niekonwencjonalne metody leczenia i nadzieja, ze jest szansa na zwyciestwo. Tuz po diagnozie lekarzy Wilber zanotowal: W kazdej chorobie czlowiek musi sie zmierzy'c z dwoma r'oznymi jej aspektami. Po pierwsze, staje twarza w twarz z samym procesem chorobowym Po drugie, staje twarza w twarz r'owniez z tym, co spolecze'nstwo, w kt'orym zyje. i kultura tworza wok'ol choroby ze wszystkimi osadami, lekami. nadziejami, mitami, opowie'sciami, warto'sciami i znaczeniami. To spolecze'nstwo ocenia, kiedy i jak jeste's chory; kultura, w kt'orej zyjesz, wyznacza granice twego zdrowia: kiedy jeste's, a kiedy juz nie jeste's zdrowy. Gdy wiec pada z ust lekarza slowo rak, musimy zmaga'c sie nie tylko z wlasnym strachem, ale i z otoczeniem, kt'ore boi sie go w tym samym stopniu. Najbardziej niepokojacy jest fakt, ze spolecze'nstwo osadza brak zdrowia jako zlo pisze Wilber i zauwaza, ze kazda z kultur ma w tej sprawie co innego do powiedzenia. Chrze'scija'nstwo zazwyczaj sytuuje chorobe jako kare Boga za grzech, New Age przekonuje, ze choroba jest lekcja, dzieki kt'orej dowiadujemy sie czego's o sobie samych, ile religii i teorii tyle odmian raka.


Wilber przeplata w ksiazce swoje refleksje zapiskami prowadzonymi przez umierajaca zone. Zawsze zmagalam sie z pytaniem, co jest dzielem mojego zycia? By'c moze zbyt duzy nacisk kladlam na dzialanie, a zbyt maly na bycie? To spostrzezenie przynosi ulge. Nareszcie moge by'c soba. Przestane stara'c sie by'c jak mezczyzna i zaczne rozkoszowa'c sie tym, ze jestem kobieta. Tuz przed 'smiercia Trei, Wilber notuje: Byli'smy r'ozni i moze to odnosi sie do wszystkich kobiet i mezczyzn. Nauczyli'smy sie docenia'c te r'oznice nie tylko je uznawa'c, ale odczuwa'c wdzieczno's'c za to, ze istnieja. Naszym ulubionym powiedzeniem stalo sie zdanie z Platona: Mezczy'zni i kobiety byli kiedy's jedno'scia, ale potem zostali rozdzieleni i odtad poszukiwanie, i pragnienie tej jedno'sci jest nazywane milo'scia.

My'sleli o samob'ojstwie, skoczeniu z mostu i polozeniu kresu temu wszystkiemu. Tak sie jednak nie stalo, w dniu, w kt'orym okazalo sie, ze Treya ma kilkana'scie nowych guz'ow i przestaje widzie'c, poddala sie. Zeby umrze'c, nie potrzebowala zgody zadnego szacownego gremium i nie musiala tak jak Diana Pretty przesta'c je's'c. Nie wiem, czy juz widziale's Milion dollar baby Eastwooda? Czy jednak czlowiek nie powinien mie'c prawa do tego, zeby nie tylko godnie zy'c ale i godnie umrze'c? Czy sparalizowana mloda bokserka musi przegryza'c sobie jezyk, zeby wykrwawi'c sie na 'smier'c? Czy to jest w porzadku, ze aby tego znowu nie zrobila, musi by'c na oglupiajacych prochach? Czy ten, kto zdecyduje sie jej pom'oc, jest zab'ojca?

Malgorzata


Frankfurt nad Menem, niedziela noc a | 188 dni i nocy | Frankfurt nad Menem, wtorek noc a